Skip to content

Historia rasy

Historia rasy

Historia węgierskiego pumi jest zbieżna z historią węgierskiego puli, przynajmniej do czasu, gdy zachodnie psy pasterskie i teriery, takie jak francuski briard i szpic niemiecki, zostały sprowadzone na Węgry na przełomie XVII i  XVIII wieku. Importy te zostały skrzyżowane z rodzimym Puli. Ostatecznie te hodowle wydały małego, wszechstronnego i niezwykle inteligentnego psa pasterskiego z ogromnym naturalnym popędem i determinacją przypominającą teriera. To jest Pumi. Pumi zachował ciężką, praktycznie odporną na warunki atmosferyczne powłokę zewnętrzną Puli, ale stracił filcowanie podszerstka, a sierść straciła skłonność sierści do tworzenia sznurów. Pumi pierwotnie były używane jako psy do bydła i polowania na gryzonie i były w tym niebywale skuteczne. Zawsze były też ukochanymi towarzyszami swoich właścicieli.

about_kanasz

Nazwa „Pumi” podobno po raz pierwszy pojawiła się na początku XIX wieku. Jednak nazwy „Pumi” i „Puli” były mylone i używane zamiennie aż do początku XX wieku. Węgierski hodowca psów, dr Emil Raitsits, zauważył zamieszanie w nazwach i typach węgierskich psów pasterskich i postanowił wyjaśnić definicje ras, różnice i standardy między węgierskimi owczarkami pasterskimi. Poprzez swój własny program selektywnej hodowli, doszedł do wniosku, że istnieje wiele fundamentalnych różnic między starszymi psami Puli a nowszymi psami Pumi. W wyniku jego pracy Pumi pojawił się jako odmiana Puli na węgierskiej wystawie psów rasowych w 1920 roku. W 1921 roku Raitsits zaproponował sklasyfikowanie Pumi jako odrębnej rasy. W 1923 roku Pumi pojawił się na węgierskim ringu wystawowym jako całkowicie odrębna rasa. Spowodowało to szereg zmian w rozwoju każdej rasy. Podczas gdy Puli nadal zyskiwał na popularności jako modny pies do towarzystwa, Pumi stał się dopracowanym jako wszechstronny pies pracujący.

Obie rasy mają jeszcze wiele podobieństw i wiele różnic. Pumi to w zasadzie teriery pasterskie o średniej długości sierści; Puli to długowłose psy pasterskie. Pumi pozostał popularny na Węgrzech przez cały 1900 rok, zarówno jako pies pracujący, jak i jako zwierzę domowe. Rasa naprawdę zaczęła zdobywać międzynarodową akceptację w 1966 roku, kiedy międzynarodowy rejestr psów rasowych, Federation Cynologique Internacionale (FCI), oficjalnie uznał rasę. Eksport Pumi do Finlandii i Szwecji w latach 70. i 80. znacznie zwiększył jego rosnącą popularność. W latach dziewięćdziesiątych XX wieku Pumi pojawiło się w całej Europie, a także w Stanach Zjednoczonych.

pasienie

Jak się żyje z pumikami?

Żyjemy z nimi od 2009 i mogę określić je jednym zdaniem.

Wszystko widzą, wszystko słyszą i o wszystkim mają swoje zdanie.

To są wesołe, zaangażowane we wszystko psiaki. Cokolwiek robią, to robią to na 200%. Bardzo żywiołowo reagują np. na ruch za płotem ;), ale znam też psy, które żyją w bloku i nie są uciążliwe. 

Inteligentne, sprytne i wesołe. Niesamowicie szybko się uczą. Tym dobrych i tych złych rzeczy. Z natury są dość nieufne, dlatego 1. rok życia głównie przebiega pod hasłem socjalizacji i habituacji. Jeżeli się to zaniedba, to potem ciężko się żyje z takim psem.
Pod naszym dachem w tej chwili mamy 5 pumików i jest to największe zagęszczenie psów tej rasy w Polsce (piszę to 28.11.2024, tak ku pamięci ;)).

portret_kanasz

Gyorgyudvari Cudar KANASZ
27.08.2009

portret_ejfel

Veresi Akacos EJFEL
05.05.2010

portret_korek

Arkosligeti Kocos VACKOR
09.11.2010 – 31.10.2024

portret_cafrinka

Kiskodmonos CAFRINKA
15.07.2013

portret_la_lu

Titoktudo LAVENDA, TItoktudo LUKRECIA
26.05.2018

Życie z pumikami nie jest wcale takie łatwe, o ile nie zna się tej rasy i jej wymagań. Przez wieki kształtowano ją do pasienia bydła, owiec i świń oraz pilnowania domostwa. W stadzie było np. 300-400 sztuk owiec, więc do prowadzenia używano 3-4 sztuk pumików. A przecież nie są duże. Psy mają ok. 43 cm, a suki 40 cm. Musiały więc nadrabiać duchem 😉 Zadziorne, szczekliwe i szybkie. I czy ktoś może sobie wyobrazić takiego psa leżącego na kanapie przez cały dzień, a spacer to tylko park lub uliczki w mieście? Lepiej aby niedoświadczony przewodnik nie przyjmował do swojego domu psa o wyglądzie Myszki Miki, ale o charakterze nieokiełznanego chochlika. Czy taki początkujący właściciel będzie umiał być stanowczy i konsekwentny? Czy na pewno będzie umiał oprzeć się tym oczom? A co jeśli nie? Każdy powinien sam sobie odpowiedzieć na to pytanie.

oczy_la

Od kilkunastu lat żyjemy wspólnie z pumikami. „Zmuszają” nas do aktywności i dobrze nam z tym. Trenujemy agility, chodzimy w góry, „fitnesujemy”. Potrafią jednak bez problemu zagrzebać się na posłankach i spać. O spacerach jednak zawsze pamiętają 🙂